W sierpniu zajęcia odbywać się będą we wtorki i czwartki w godzinach: 19.30-21.30.
Pozdrawiam i zapraszam!
Strona instruktora samoobrony i boksu prowadzącego zajęcia sekcji "Specnaz Kombat Sistiema Polska". Katowice, Sosnowiec, Śląsk.
piątek, 2 sierpnia 2013
Wściekłość, szybkość, dynamika i siła.
Szybkość, dynamika i siła, trening totalnej destrukcji przeciwnika. Niebezpieczne i powalające techniki z pełną dynamiką. Wyzwalaliśmy w maksymalny sposób energię.
Ostro było. Głównie skupialiśmy się na pracy nóg, kopnięciach, wytrąceniach oraz różnego rodzaju zwodach i różnych ulicznych sztuczkach. Wszystko w połączeniu z akcją nogami Akcje były wyprowadzane na 100 procent, bardzo szybko i bardzo mocno, tak, jak trzeba zareagować na ulicy, dlatego nieodzowne były ochraniacze i tarcza. Trening ciężki. Po części zasadniczej zrobiliśmy siłę, katowaliśmy niedocenianie zarówno w sportach siłowych, jak w sportach walki przedramiona. Może bardziej jedynie w arm-restlingu katują przedramiona niż my na ostatnim treningu. Na koniec stwardniałe wysiłkiem przedramiona jeszcze utwardzaliśmy potężnymi uderzeniami na twardym worku. Na koniec po intensywnym treningu uspokajające rozciąganie. Każda faza rozciągania specjalnie trwała wyjątkowo długo, czasami nawet 2 minuty jedno ćwiczenie. oczyszczaliśmy umysł i poprzez streching rozluźnialiśmy zmęczone mięśnie.
Ostro było. Głównie skupialiśmy się na pracy nóg, kopnięciach, wytrąceniach oraz różnego rodzaju zwodach i różnych ulicznych sztuczkach. Wszystko w połączeniu z akcją nogami Akcje były wyprowadzane na 100 procent, bardzo szybko i bardzo mocno, tak, jak trzeba zareagować na ulicy, dlatego nieodzowne były ochraniacze i tarcza. Trening ciężki. Po części zasadniczej zrobiliśmy siłę, katowaliśmy niedocenianie zarówno w sportach siłowych, jak w sportach walki przedramiona. Może bardziej jedynie w arm-restlingu katują przedramiona niż my na ostatnim treningu. Na koniec stwardniałe wysiłkiem przedramiona jeszcze utwardzaliśmy potężnymi uderzeniami na twardym worku. Na koniec po intensywnym treningu uspokajające rozciąganie. Każda faza rozciągania specjalnie trwała wyjątkowo długo, czasami nawet 2 minuty jedno ćwiczenie. oczyszczaliśmy umysł i poprzez streching rozluźnialiśmy zmęczone mięśnie.
środa, 24 lipca 2013
Parter i sprowadzenia.
Trening bogaty w różne elementy. Praca w parterze, dźwignie i trzymania oraz sprowadzenia do parteru, rzuty, wytrącenia z równowagi, pady. Praca z pistoletem i nożem w parterze.Potem tarczowanie na łapach- technika bokserska. Inne elementy boksu: praca nad koordynacją uderzeń i nóg, serie, trening siły ciosu na dużej tarczy. Jako część siłowa pompki w sumie ponad sto powtórzeń w kilku seriach i dociskanie klatki piersiowej do podłogi statycznie. Na koniec trening tradycyjnie już rozciąganie.
sobota, 20 lipca 2013
Gej party czyli, jak zaczęliśmy rozgrzewkę systiemy z tae-bo
Tae-bo to dla gejów, uśmieszki, co ten trener wymyślił, a ja na serio ciągnę dalej, włączam muzykę, każę ustawić się w szeregu i rozpoczynam trening od tae-bo. Potem już nie było tak wesoło. Czoła zroszone potem, u niektórych widoczny brak koordynacji i wyczucia rytmu tak potrzebne w walce. Wysiłek tylko pól godziny, okrojona wersja w formie w stosunku do tych zajęć, jakie swego czasu prowadziłem dla Pań.
Uśmieszki zniknęły i pojawił się na twarzach wyraz zadowolenia ze zmęczenia i aprobaty dla niekonwencjonalnego rozpoczęcia treningu Sistiemy. Uważam, ze treningi powinny być niesztampowe. Sistiema daje wiele możliwości dla fantazji i inicjatywy trenerskiej, le tego nikt się nie spodziewał tae-bo na treningu sztuk walki. Teraz chłopcy z większym szacunkiem będą reagować na treningi i wkładany wysiłek Pań, a nie jest on lekki. Po tanecznej rozgrzewce, zaczęła się właściwa "męska" część treningu. Rozpocząłem tę część od treningu mentalnego i dwóch podejściach do walki. Atak chaotyczny, na hurra, wręcz nerwowy, a potem spokojny, precyzyjny wyrachowany. Odpowiedź, który jest lepszy, zostawiam Wam, ale pamiętajcie,ze nawet nieskoordynowany atak w panice i stresie, może zadziałać, chociaż ja osobiście wolę ten drugi. Można też świadomie, jako fortel upozorować paniczny atak, by osiągnąć z tego konkretny efekt strategiczny. Po mentalnym treningu były sparingi zadaniowe. Znów polało sie sporo potu. pod koniec treningu na uspokojenie bicia serca dwie techniki. W części treningu siłowego zamiast sprzetu wykorzystaliśmy naszych partnerów. Znów wytężone oddechy i kolejne choć mniejsze ilości potu i kupa dobrej zabawy, a na koniec treningu tradycyjnie stretching. Wystudzenie organizmu, czas na treningowe refleksje.
Uśmieszki zniknęły i pojawił się na twarzach wyraz zadowolenia ze zmęczenia i aprobaty dla niekonwencjonalnego rozpoczęcia treningu Sistiemy. Uważam, ze treningi powinny być niesztampowe. Sistiema daje wiele możliwości dla fantazji i inicjatywy trenerskiej, le tego nikt się nie spodziewał tae-bo na treningu sztuk walki. Teraz chłopcy z większym szacunkiem będą reagować na treningi i wkładany wysiłek Pań, a nie jest on lekki. Po tanecznej rozgrzewce, zaczęła się właściwa "męska" część treningu. Rozpocząłem tę część od treningu mentalnego i dwóch podejściach do walki. Atak chaotyczny, na hurra, wręcz nerwowy, a potem spokojny, precyzyjny wyrachowany. Odpowiedź, który jest lepszy, zostawiam Wam, ale pamiętajcie,ze nawet nieskoordynowany atak w panice i stresie, może zadziałać, chociaż ja osobiście wolę ten drugi. Można też świadomie, jako fortel upozorować paniczny atak, by osiągnąć z tego konkretny efekt strategiczny. Po mentalnym treningu były sparingi zadaniowe. Znów polało sie sporo potu. pod koniec treningu na uspokojenie bicia serca dwie techniki. W części treningu siłowego zamiast sprzetu wykorzystaliśmy naszych partnerów. Znów wytężone oddechy i kolejne choć mniejsze ilości potu i kupa dobrej zabawy, a na koniec treningu tradycyjnie stretching. Wystudzenie organizmu, czas na treningowe refleksje.
poniedziałek, 15 lipca 2013
Nogi, nogi, nogi.
A ostatnio sobie poćwiczyliśmy ostro techniki z nogami i oczywiście pracowaliśmy też przy tej okazji nad ich wytrzymałością , rozciągnięciem i oczywiście siłą nóg. Kto nie był to niech żałuje :-). A jako uzupełnienie siły nóg musiała na koniec treningu być też siła rąk, a konkretnie wzmacnialiśmy dla urozmaicenia treningu jeszcze barki. Siła uderzenia idzie z nóg, ale mocne barki są jak najbardziej przy tym wskazane. Tak w pocie czoła i wesołej atmosferze przeleciał cały trening. Zakwasy nóg były, ale i barki dały znać o swoim istnieniu.
środa, 26 czerwca 2013
Tradycyjne sistiemowe treningi?
Ostatnio pod wpływem nowych osób na treningach zauważyłem u siebie, powrót do technik uchodzących za typowo sistiemowe, mniej boksu i kick boksu, a więcej typowej Sistiemy. Tzn. nigdy nie zrezygnowałem z Sistiemy jako takiej, ale wprowadzałem dużo elementów boksu angielskiego, czy wręcz street fihgtu. Przez kilka ostatnich tygodni znów dominowały typowe elementy Sistiemy. Zawsze techniki i zasady Sistiemy były kluczem do innych rozwiązań. Nasuwa się pytanie, czym tak na prawde jest Sistiema? W jakim wydaniu poszczególnych instruktorów to Sisiema a w jakim ściema. jak się zorientować, co jest "prawdziwą" Sistiemą, a co kickboksem, Nawet rosyjscy i postradzieccy trenerzy pokazują różne style i techniki nazywając je Sistiemą. Myślę, że racje tutaj ma Piotr Jasiczak - prekursor Sistiemy w Katowicach, który stwierdził, że każdy instruktor posiada swój własny styl i preferuje techniki właściwe dla niego. Często jest tak, że instruktor z judo, czy bjj będzie preferował techniki chwytane,a eks karateka np. techniki kopane. Ważniejsza jest tu chyba filozofia Sistiemy którą jest postawienie na miękkość techniki połączona z jej olbrzymią brutalnością. Sistiema to kombat i techniki muszą być realne i do bólu praktyczne, przez co nie jest to głaskanie tylko prawdziwa destrukcja. Dlatego często spotykam się z błędnym wg mnie porównaniem technik Sistiemy do Krav Magi. Mówi się, że Krav Maga jest twarda, a Sistiema miękka. Czy, aby na pewno tak jest? Sistiema jest "miękka" w swoich ruchach, pracy ciała, unikach, ale złamana ręka, żebro, wybite oko boli tak samo. Z pewnością w Sistiemie nie zakłada się, że adept musi być przypakowany, silny, posiadać nadludzką odporność. Sistiema zakłada, że szkolony będzie zwykły rekrut z syberyjskich stepów, który nie ma pojęcia o wysublimowanych technikach walk. Należy go szybko i skutecznie nauczyć bronić się i atakować. Ponieważ bez wieloletniego treningu trudno oczekiwać, że rekrut ten nabierze odporności na uderzenia właściwej chińskim mnichom, dlatego musi schodzić z linii ataku, miękko bez stawiania silnego oporu blokować uderzenia, ruchy mają być, jak najbardziej naturalne. Pamietać też należy, że Sistiema posiada różne poziomy zaawansowania, wyszkolenia agenci tajnych służb i oficerowie Specnazu poświęcają Sistiemie wiele lat, są to eksperci, których skuteczność może być porównywana z olimpijskim mistrzostwem. Główne załozenia Sistiemy niezależnie od poziomu zaawansowania są wspólne. Wielu instruktorów Sistiemy jest zdania, że prawidłowa bokserska garda nie jest właściwa dla Sistiemy, a pracować należy całym ciałem. Wydaje mi się, że na pewnym poziomie zaawansowania adeptów Sistiemy elementy te zlewają się i trzymanie rąk w górze staje się naturalnym odruchem i nie ma w tym nic złego. Właściwy dla Sistiemy element treningu walki bez rąk, pracy ciałem wcale nie wyklucza gardy. W końcu Sistiema czerpie z wielu źródeł i tak samo, jak Krav Maga została stworzona współcześnie, bazując tak samo na zdobyczach współczesnej nauki, na biomechanice i medycynie oraz tradycji azjatyckich stepów i na europejskich sportach olimpijskich. Filozofia i podejście do pewnych zagadnień jest inne niż w pozostałych systemach walki. Dlatego zachowując ogólne zasady dominujące w Sistiemie, podejście do taktyki, techniki i treningów, każdy z instruktorów prowadzi zajęcia z tej "prawdziwej" Sistiemy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
